Z motyką na stołek

Po wycofaniu kandydatury Sabiny Zalewskiej Sejm, a właściwie PiS, miał do wyboru dwóch wspaniałych kandydatów na stanowisko Rzecznika Praw Dziecka: Ewę Jarosz i Pawła Kukiza-Szczucińskiego. Oboje nadawali się na tę funkcję znakomicie, więc wybór był trudny. Najwyraźniej zbyt trudny, bo posłowie nie wybrali nikogo i musieli naprędce zgłosić kolejnego kandydata. Opozycja odpuściła, bo chyba stwierdziła, że to nie ma sensu, skoro PiS tak dobitnie udowodnił, że kompetencje przyszłego RPD nie mają znaczenia i liczy się tylko to, by był zgłoszony przez partię rządzącą.

PiS natomiast wysunął kolejną kandydaturę. Miejsce skompromitowanej Sabiny Zalewskiej zajęła Agnieszka Dudzińska, doktor socjologii, była zastępczyni prezesa ds. programowych w PFRON-ie, pracownica Instytutu Studiów Politycznych PAN, zaangażowana w działalność na rzecz dzieci i dorosłych z niepełnosprawnościami, mama dwóch niepełnosprawnych synów. Dudzińska – jako jedyna kandydatka, a przede wszystkim: kandydatka PiS-u – ma spore szanse na objęcie stanowiska Rzecznika Praw Dziecka, choć również jej kandydatura wzbudza kontrowersje. Co jednak zaskakujące, bardzo ciekawe i nawet zabawne, głównie u prawicowych komentatorów (którzy w sprawie Zalewskiej milczęli jak zaklęci, swoim milczeniem dając przyzwolenie na plagiat i oszustwo). „Gazeta Wyborcza” chwali kandydatkę PiS-u na RPD, a ludzie uważający to medium za szmatławiec – krytykują. „GW” docenia zaangażowanie Dudzińskiej w poprawę sytuacji osób niepełnosprawnych, a np. Kaja Godek oburza się na Twitterze, że Dudzińska nie popiera „Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego Zagrożonego Zagładą” i nie potępiła jak dotąd „eugenicznej selekcji i mordowania niepełnosprawnych”. Podobne zarzuty, choć utrzymane w nieco spokojniejszym tonie, pojawiły się w serwisie niedziela.pl.

Najwięcej oburzenia po prawej stronie internetu wzbudza jednak fakt, że Dudzińska popierała ponoć ostatni protest niepełnosprawnych w Sejmie. Teoretycznie jej opinia w tej sprawie nie powinna mieć żadnego znaczenia, bo przecież protest ten – choć zwracał uwagę na sytuację niepełnosprawnych w każdym wieku – dotyczył nie dzieci, lecz osób dorosłych, a Dudzińska kandyduje na Rzecznika Praw Dziecka. To właśnie ta sprawa okazała się jednak dla niektórych najbardziej bulwersująca. Serwis wpolityce.pl przytacza – bez komentarza i sprawdzenia – opinie zbulwersowanych internautów, np. „Kompletnie tego nie rozumiem. Agnieszka Dudzińska @agdudz, która kibicowała i broniła jak niepodległości, hucpy urządzonej w sejmie z Iwoną Hartwich i @JoankaSW na czele, została kandydatką PiS na RPD. To są jakieś jaja”. Rzeczywiście, jaja, zwłaszcza że stosunek Dudzińskiej do tego protestu jest co najmniej ambiwalentny.

W internecie można bowiem znaleźć jej opinie, w których wyraża się o tym proteście niejednoznacznie, oraz takie, w których zdecydowanie protest pochwala, ale też… potępia. Nie ma jednak sensu wnikać w jej rzeczywiste stanowisko w tej sprawie, bo – powtórzę – Dudzińska kandyduje na stanowisko Rzecznika Praw Dziecka, a nie Rzecznika Osób Niepełnosprawnych.

I choć jest kandydatką na RPD, nie ma niestety możliwości poznania jej poglądów na temat praw dziecka. Nie wiadomo, czy dostrzega problem przemocy wobec dzieci, czy uważa, klaps to nie bicie, a lanie jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Nie wiadomo, czy szanuje opinie dzieci i traktuje je poważnie, czy wyznaje zasadę, że dzieci i ryby głosu nie mają. Nie wiadomo też (nad czym część komentatorów głośno ubolewa), czy chciałaby zmuszać kobiety do rodzenia najciężej chorych dzieci i skazywać je (i matki, i dzieci) na niewyobrażalne cierpienia tylko dlatego, że w ustawie o rzeczniku praw dziecka jest napisane, że dziecko to istota od poczęcia. Nie można się tego dowiedzieć ani z opublikowanego na stronie Sejmu opisu jej kandydatury, ani z żadnej jej publicznej wypowiedzi.

Bez problemu można natomiast dowiedzieć się, co robiła na rzecz dzieci i dorosłych z niepełnosprawnościami. Na przykład w wywiadzie opublikowanym w serwisie gosc.pl Dudzińska opowiada o wychowywaniu młodszego syna z zespołem Downa (o zespole Aspergera u starszego syna jednak, co dość dziwne, nie wspominając) i o swoich działaniach na rzecz niepełnosprawnych. Rzeczywiście godnym uznania faktem jest, że Dudzińska poruszyła niebo i ziemię, by pomóc swoim synom, ale też innym ludziom z niepełnosprawnościami. Wśród wielu jej aktywności na tym polu warto zwrócić uwagę, że – jak czytamy w opisie jej kandydatury na stronie Sejmu – „w 2011 pełniła funkcję społecznego rzecznika uczniów niepełnosprawnych w zainicjowanym przez siebie dwa lata wcześniej projekcie «Wszystko jasne. Dostępność i jakość edukacji dla uczniów niepełnosprawnych», prowadzonym przez Stowarzyszenie «Nie-Grzeczne Dzieci»”.

To mógłby być argument przemawiający za jej kandydaturą, gdyby nie fakt, że pełniła tę funkcję tylko przez pół roku, bo jak sama wyznała: „Dłużej się nie dało – ilość dramatów, których byłam świadkiem, przerastała…”. Jak długo wytrzyma na stanowisku Rzecznika Praw Dziecka, który ma na co dzień do czynienia nie tylko z dramatami uczniów niepełnosprawnych, ale też znacznie bardziej przytłaczającymi tragediami:
– dzieci z niepełnosprawnościami tak wielkimi, że nie są w stanie korzystać ze swego prawa do nauki, bo ich życie jest tylko cierpieniem,
– dzieci pełnosprawnych, które w wyniku brutalnej przemocy fizycznej tracą sprawność,
– dzieci doznających przemocy fizycznej, psychicznej i seksualnej niekiedy ze strony własnych rodziców,
– dziecięcych ofiar handlu ludźmi, dzieci wykorzystywanych do żebractwa i prostytucji,
– dzieci-uchodźców pozbawionych dachu nad głową, bezpieczeństwa i właściwie całego dzieciństwa,
– dzieci krzywdzonych przez dorosłych w tak perfidny sposób, że samo wymienianie tych wszystkich krzywd przerasta, przytłacza i jest nie do zniesienia?

Jeśli Dudzińską przerosło bycie rzecznikiem niewielkiej grupy dzieci, w jaki sposób miałaby wywiązywać się z obowiązków rzecznika praw wszystkich niepełnoletnich obywateli naszego kraju i udźwignąć te wszystkie dramaty?

FacebookTwitterGoogle+BlipWykopEmailPrint

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *