Sobie a muzom

Bo nie samą pracą człowiek żyje.

Niekiedy potrzeba ekspresji wynika po prostu z niestrawności,
a radosna pseudotwórczość świąteczna przybiera formę anty-życzeń:

Jest taki dzień pośród roku,
kiedy na każdym kroku
spotkasz życzliwość i zrozumienie.
W niektórych nawet sumienie
odzywa się podczas życzenia
wszystkich marzeń spełnienia
składanych nieszczerze,
ale w dobrej wierze.

Z sieci ściągamy wierszydła,
sądząc, że „poezji skrzydła”
wyniosą nas dziś do nieba.
Myślimy, że tak trzeba,
bo przecież dzisiaj są święta.
Na co dzień nikt nie pamięta
ani o bliskich, ani o wartościach
szukanych dziś w karpia ościach.

I właśnie dlatego życzę Ci,
aby zwyczajne były te dni,
nie pełne magii, poezji i wiary,
bo to są tylko krótkotrwałe mary.
Niechaj jak dzisiaj będzie każdy dzień,
niechaj codziennie schodzi w cień
zawiść, wrogość i złość.
A rymowanych życzeń – dość ;)

 

Niekiedy bywa jednocześnie anty i pro.
Antyklapsowa twórczość pro bono:

www.stopklapsom.pl