Piętno popkultury nie tylko na prowincji

Mogłoby się wydawać, że w „globalnej wiosce” coś takiego jak prowincja nie istnieje – że każdy może być wszędzie, przynajmniej mentalnie, i pełnymi garściami czerpać z dóbr kultury, nie tylko masowej. Jak jednak przekonuje Bogusław Dziadzia w książce Naznaczeni popkulturą. Media elektroniczne i przemiany prowincji, obszary peryferyjne – choć trudne do zdefiniowania i niedookreślone (podobnie zresztą jak kategoria centrum), „jednocześnie iluzoryczne i realne” – istnieją i są, wraz z zachodzącymi w nich pod wpływem kultury popularnej zmianami, interesującym tematem analizy.

Cały tekst w serwisie szuflada.net.

FacebookTwitterGoogle+BlipWykopEmailPrint

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *