Hell’s Kitchen – promocja mobbingu, chamstwa i marnotrawstwa

Minęły już czasy, gdy telewizyjne programy kulinarne ukazywały, jak pisał Maciej Nowak w artykule Kuchenne bajki („Gazeta Telewizyjna” 2008, nr 114)

utopijny świat kuchni doskonałej, gdzie wszystkie produkty najwyższej jakości są zawsze pod ręką, naczynia myją się same, ziemniaki istnieją wyłącznie w formie obranej, ciasto nigdy się nie zapada i nic się nie przypala”, a przyjemność oglądania wynikała z „ich niepraktyczności, z uwolnienia codziennych czynności z kuchennego mozołu i brudu. […] Wszyscy do siebie się uśmiechają, prawią komplementy, a każdy kęs nowej potrawy komentują entuzjastycznym podniesieniem brwi i okrzykiem «Wow!». To jest świat idealny, o ileż bezpieczniejszy i bardziej pociągający od tego, który prezentowany jest w programach politycznych i społecznych.

Dziś w programach o tematyce kulinarnej króluje – jak w wielu innych produkcjach telewizyjnych – rywalizacja, podglądactwo i show.

Cały artykuł w serwisie wsumie.pl.

FacebookTwitterGoogle+BlipWykopEmailPrint

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *