Medioznawcy umieją internety

Słowniki nie odnotowują liczby mnogiej wyrazu „internet”. Jak jednak doskonale wiedzą zwłaszcza młodzi użytkownicy tego medium – ci, którzy „umieją internety” – forma ta stosowana jest bardzo często. Słowo „internety” używane jest zwykle żartobliwie, jak na przykład w tym wideoklipie:   czy poniższych komiksach i memach (dla „nowych w internetach” warto dodać, cytując PWN, że […]

Continue reading →

„Dzieci jak muły”. Dehumanizacja animalistyczna w poradniku dla rodziców „Jak trenować dziecko?”

Dehumanizacja, czyli odczłowieczenie, odbieranie człowiekowi lub grupie cech ludzkich i znamion człowieczeństwa, „może stanowić reakcję obronną i przystosowawczą […], najczęściej jednak niesie ze sobą niebezpieczne konsekwencje”[1]. Jednym z przykładów najtragiczniejszych skutków dehumanizacji ogromnej grupy ludzi jest oczywiście Holokaust z towarzyszącą mu antysemicką retoryką przesyconą „sformułowaniami, porównaniami, czy metaforami, które można określić mianem »zoologicznych«”[2]. Cały tekst […]

Continue reading →

Piętno popkultury nie tylko na prowincji

Mogłoby się wydawać, że w „globalnej wiosce” coś takiego jak prowincja nie istnieje – że każdy może być wszędzie, przynajmniej mentalnie, i pełnymi garściami czerpać z dóbr kultury, nie tylko masowej. Jak jednak przekonuje Bogusław Dziadzia w książce Naznaczeni popkulturą. Media elektroniczne i przemiany prowincji, obszary peryferyjne – choć trudne do zdefiniowania i niedookreślone (podobnie […]

Continue reading →

Instrukcje bicia dzieci w imię Boga i miłości

Iście średniowieczne przekonanie, że Bóg każe bić dzieci, nadal jest podzielane przez część chrześcijan, a przez niektórych z nich ponadto promowane jako jedyna zgodna z duchem Pisma Świętego metoda wychowawcza. Kilka utrzymanych w tym tonie i zawierających szczegółowe instrukcje stosowania kar cielesnych poradników dla rodziców wydano również w naszym kraju. W XXI wieku. Cały tekst […]

Continue reading →

Sens traumy?

Sensu sens Marka Adamika, książka o radzeniu sobie z nieuleczalną chorobą, wywołuje we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony zgadzam się z Agnieszką Holland, która słusznie określiła tę książkę – stanowiącą niecodzienne połączenie słowa i obrazu, prozy i poezji, rozpaczy i nadziei – mianem „swoistego dzieła sztuki”. Z drugiej – mam wrażenie, że zasadniczo optymistyczne […]

Continue reading →