Bijcie, ale nie zabijajcie!

„Rózeczką Duch Święty dziateczki bić radzi, rózeczka bynajmniej zdrowiu nie zawadzi”, „Nie kocha ten dziecięcia, kto rózgi oszczędza, rózga bowiem przywary złe z dzieci wypędza”, „Błogosławione są matki, co za złe karzą swe dziatki” – to tylko niektóre z wielu staropolskich przysłów. Tak, tradycja bicia dzieci w naszym kraju jest długa i bogata. Podobnie zresztą jak tradycja bicia żon (poświadczona w przysłowiach typu „Jak mąż żony nie bije, to jej wątroba gnije”). Niestety osoby, które odwołują się do tej „tradycji”, usprawiedliwiając stosowanie kar cielesnych, nie wiedzą, że w dawnych czasach dzieci nie były po prostu bite, lecz były KATOWANE, i to nie tylko przez rodziców i nie tylko rózgami czy pasami, ale kijami i właściwie czym popadnie. Gdzie popadnie. Nierzadko umierały w wyniku stosowania kar cielesnych. Jak długo to trwało?

Aż do XVI wieku! Dopiero w drugiej połowie XVI wieku pierwsi polscy pedagodzy zwrócili uwagę na niebezpieczeństwo zabicia dziecka podczas wychowawczego bicia.

Erazm Gliczner w pierwszym polskim poradniku dla rodziców pt. Książki o wychowaniu dzieci barzo dobre, pożyteczne i potrzebne… zalecał rodzicom: „niech dzieci karzą, nie iżeby je zabili, ale z nich co dobrego mogło uróść” (cyt. za: Dorota Żołądź-Strzelczyk, Dziecko w dawnej Polsce, Poznań 2006). Czyli: bijcie, ale nie zabijajcie!

Co ciekawe, do końca XVI wieku zabicie dziecka w wyniku zastosowania kary cielesnej pozostawało bezkarne. Małgorzata Delimata w książce Dziecko w Polsce średniowiecznej (Poznań 2004) pisała, że:

zgodnie z prawem miejskim skarcić dziecko mogła oprócz rodziców także osoba obca. Jeżeli złożyła przysięgę, iż dokonała tego czynu sprowokowana złym zachowaniem nieletniego, nie podlegała karze, nawet jeśli dziecko zostało mocno pobite. […] Zwłaszcza w prawie chełmińskim śmierć dziecka lub uszkodzenie ciała w takich okolicznościach było bezkarne. Ograniczenia w tym względzie przyniosła pod koniec XVI wieku rewizja toruńska.

I to jest odpowiedź dla wszystkich, którzy mówią, że dzieci od zawsze były bite i jakoś to przeżyły. Otóż… nie wszystkie.

FacebookTwitterGoogle+BlipWykopEmailPrint

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *